Monika Grzelak
Wszystkie odcinki
Odcinek #7

#7 Książki, które zrobiły wiele dobrego w moim życiu

Dziś podzielę się z Tobą moimi TOP 10 książkami, które przeczytałam w 2021 i które uważam za niezwykle wartościowe. Niestety nie umiem ich ponumerować od TOP1 do TOP10, ale każda z nich bardzo mocno na mnie wpłynęła. 1. „Czuła Przewodniczka” – Natalia De Barbaro 2. Esencjalista „Mniej ale lepiej” – Greg McKeown 3. „Czując” – Agnieszka Jucewicz 4. „Atomowe nawyki” – James Clear 5. “Czego najbardziej żałują umierający?” – Bronnie Ware 6. “Przeszkoda, czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy” – Ryan Holiday 7. “W sieci natrętnych myśli – jak uwolnić się od bezustannej walki z lękiem i niepokojem” – Kelly G. Wilson, Troy DuFrene 8. “Program zmiany sposobu życia – uwalnianie się z pułapek psychologicznych” – Jeffrey E. Young, Janet S. Klosko 9. “Psychodietetyka” – Karolina Gruszecka 10. “Jedna rzecz- zaskakujący mechanizm niezwykłych osiągnięć” – Gary Keller, Jay Papasan + GRATIS “YOUPRENEUR. Jak zbudować i rozwinąć firmę opartą na marce osobistej” – Chris Ducker

Pokaż transkrypcję odcinka

Cześć, z tej strony Grzelak Monika i witam Cię w siódmym odcinku mojego podcastu. W dzisiejszym odcinku przedstawię Ci moje top 10 książek, które przeczytałam w 2021 roku i które uważam za niezwykle wartościowe. Jeżeli mnie obserwujesz od dłuższego czasu, to z pewnością wiesz, że czytam głównie książki związane ze zdrowiem psychicznym oraz rozwojem osobistym. Jeżeli również interesuje Ci ta tematyka, to zachęcam Cię do wysłuchania tego odcinka.

Na początku muszę powiedzieć Ci szczerze, że za Chiny nie umiałam ponumerować tych książek od top 1 do top 10. Uważam, że wszystkie te 10 pozycji mają w sobie coś niesamowitego. Ja zresztą każdą z tych książek pokrótce opiszę, tak że będziesz w stanie wybrać dla siebie to, co Ciebie zainteresuje. Ale nie powiem Ci, która jest najlepsza, a która jest najgorsza, ponieważ uważam, że każda z nich ma naprawdę coś w sobie bardzo, bardzo, bardzo przydatnego.

No dobrze, zacznę od książki, którą już zresztą polecałam tutaj w podcaście. Jest to książka Czuła przewodniczka Natali de Barbaro. I szczerze mówiąc, chyba żadna książka od dawien dawna tak bardzo mną nie wstrząsnęła. A właściwie to było tak, że gdy ją czytałam, to co chwilę miałam takie, o Boże, ja też tak mam, ej, tak jest, ej, to faktycznie tak jest.

Tak że pod tym kątem ta książka jest niesamowicie prawdziwa, a o czym ona mówi? Mówi o tym, jak po prostu my kobiety funkcjonujemy. No i na pewno nie zaskoczycie, jeżeli powiem, że bardzo często my kobiety czujemy się niewartościowe, niedość dobre. Coraz częściej popadamy w pracoholizm, czy też perfekcjonizm.

Bardzo często też trzymamy się, nie wiadomo dlaczego, jakichś toksycznych relacji, które nam nie służą. Przejmujemy się opinią innych osób. I właśnie ta książka tłumaczy, skąd to się bierze oraz jak my możemy o siebie od środka zadbać i nie popadać właśnie w tego typu zachowania. Na samym początku autorka przedstawia trzy, jakby to nazwać, osobowości kobiet.

Mówi o tym, że w każdej z nas w mniejszym lub większym stopniu jest tzw. potulna męczennica oraz królowa śniegu, które tańczą tzw. chocholi taniec. I bardzo fajnie tłumaczy te wszystkie schematy, dlaczego my też tak często poświęcamy siebie i robimy tak wiele dla innych.

Chcemy wszystkim pomóc, dogodzić, ale zapominamy o samych sobie. Generalnie, gdy ja przeczytałam tą książkę i połączyłam ją z tym, co uczyłam się dotychczas na terapii, to w końcu niektóre rzeczy do mnie dotarły i je jeszcze lepiej zrozumiałam. Dlatego niesamowicie ją polecam i nawet teraz w mojej przyjaciółce kupiłam ją na urodziny i generalnie naprawdę na treningach personalnych, na konsultacjach dietetycznych, z wszystkimi, z którymi się spotykam i rozmawiam i widzę jakieś takie utarte schematy, to bardzo mocno polecam tę książkę. Wiem, że opinie są różne, oczywiście są pewne rzeczy, z którymi też gdzieś tam się nie zgadzam, czy które tak czytałam i wiecie, przymrużałam oczy.

Aczkolwiek uważam, że naprawdę warto ją przeczytać i od małego dziewczynkom dawać do przeczytania, również oczywiście dorosłym kobietom, ale uważam, że jest to bardzo wartościowa pozycja. Drugą książką, no po prostu niesamowitą, jest Esencjalista, Mniej, ale lepiej, Grega i niestety nie wiem, jak przeczytać jego nazwisko, dlatego też wszystkie książki, które dzisiaj przedstawię, dodam również w opisie, także będziecie mogli sobie je sprawdzić. Książka Esencjalista, Mniej, ale lepiej, to niesamowita pozycja o tzw. dokonywaniu wyborów w naszym życiu.

Jak rozróżnić rzeczy błahe od tych, które są naprawdę ważne i istotne? Jak pracować mądrze, a nie dużo? Bo my dzisiaj mamy straszną tendencję do tego, że, nie wiem, wydaje nam się, że trzeba pracować 8 godzin dziennie i to oczywiście minimum, potem trzeba robić nadgodziny, czy żeby coś w życiu osiągnąć, to trzeba bardzo dużo pracować. I w ogóle mamy straszne takie tendencje, a w tej książce właśnie troszeczkę to się odwraca.

Bo dzięki niej zrozumiałam, że to nie chodzi o to, żeby klepać godzinami coś, tylko faktycznie wykrzesać z siebie jak najwięcej tej takiej produktywności i dokonywać świadomych wyborów, które działanie faktycznie przyniesie coś mojej firmie i mojej osobie, a które tak naprawdę ja się teraz angażuję, a mogę je oddelegować, albo w które ja się teraz angażuję, a ono wcale nie przynosi takich korzyści, które ja bym chciała. Także naprawdę uważam, że jest super. Pokazuje, jak chronić swoje własne zasoby, selekcjonować zadania, ale też bardzo mocno zaskoczył mnie dział, jak odmawiać, bo ja nigdy nie potrafiłam odmawiać. Gdziekolwiek pracowałam, cokolwiek robiłam, jak ktoś do mnie napisał, ktoś mnie o coś poprosił, to kosztem siebie, kosztem wszystkiego, po prostu zawsze się na wszystko zgadzałam praktycznie, kosztem samej siebie, ta książka pokazała mi, że nie zawsze odmowa jest czymś niegrzecznym, że nie zawsze, nie w każdej sytuacji my musimy się podejmować zadań, których my nie chcemy.

I że, jak to powiedzieć, my czasami zastanawiamy się, że co pomyślą sobie inni na przykład, albo ja miałam z tym straszny problem, że ja nie chciałam jechać na urlop autentycznie, tylko dlatego, że się bałam, co pomyślą moi podopieczni, bo słynę z tego, że jest ze mną cały czas stały kontakt podczas współpracy. , itd. I zawsze jak myślałam sobie o urlopie, to miałam takie oborzenie, co sobie ten podopieczny o mnie pomyśli, albo może coś mnie przeoczy w pracy, no a prawdą jest, że dopiero teraz uczę się, że jak jest urlop, to jest urlop. Po pierwsze on jest potrzebny, bo gdy ja wypocznę, to jestem zupełnie inną Monią i idę na treningi, czy idę do pracy, układam rozpiski z zupełnie inną energią, zaangażowaniem i jest to zdecydowanie lepsza praca.

Jestem też bardziej produktywna, efektywna niż Monia zmęczona i już teraz po prostu się tego nauczyłam i rozumiem te wszystkie mechanizmy, które wcześniej miałam z tym straszny problem, co ktoś inny o mnie pomyśli, albo nie potrafiłam wypoczywać i dlatego też ta książka tak bardzo mocno mi otworzyła oczy na te wszystkie aspekty. Także jeżeli Ty teraz czujesz, że wciąż masz za dużo na głowie, wciąż masz za mało czasu, wciąż gdzieś po coś gonisz, to naprawdę ta książka jest dla Ciebie. Bardzo mocno ją polecam. Kolejna świetna książka to książka CZUJĄC Agnieszki Jucewicz i jest to książka, która mówi o emocjach.

Agnieszka zbiera w tej książce różnych specjalistów i rozmawia z nimi o wdzięczności, miłości, zezdrości i zawiści, krzywdzie i winie, lęku, złości, radości, pokorze, stracie, współczuciu, wstydzie, nudzie, euforii, namiętności, bliskości, przyjemności oraz smutku. Skąd one się w ogóle biorą? O czym świadczą? Czy są one dobre czy może złe?

Jak wyglądałoby życie bez nich? Ja jestem niesamowicie emocjonalną i wrażliwą, przeżywającą wszystko dziewczyną. I naprawdę nie powiem ile razy w swoim życiu, ale przeogromną ilość razy ja myślałam sobie, że zarąbiście byłoby być obojętną, nie czuć nic, nie przeżywać tych wszystkich emocji, bo widziałam jak ja się męczę w różnych sytuacjach życiowych, a inni mają po prostu wywalone i żyją sobie high life, jakby nigdy nic. Dzięki tej książce zrozumiałam, że nie ma w tym absolutnie nic złego, że w taki sposób coś przeżywam i że każda ta emocja daje mi jakiś sygnał i ja dzięki niej jestem w stanie wyciągnąć różnego rodzaju wnioski.

Bardzo dużo nauczyła mnie ta książka. Jest ona bardzo przyjemna w odbiorze, ma przepiękne ilustracje i też na prezent ją już kupiłam niejednej osobie. Także bardzo mocno ją polecam, bardzo przyjemna, krótka, z pięknymi obrazkami. No, nic tylko czytać.

No i nie byłabym sobą, gdybym nie poleciła jako czwartej książki Atomowych nawyków Jamesa Cleara. Wiem, że już o niej mówiłam i to nie raz i to już chyba na wszystkich swoich mediach, ale być może to jest pierwszy odcinek, którego słuchasz albo jeszcze nie obiło Ci się o uszy, ale jeżeli planujesz cokolwiek w swoim życiu zmieniać albo zacząć robić, budować nawyki, to naprawdę nie ma lepszej pozycji. Przeczytałam już kilka o nawykach i naprawdę jest to fajna, fajna książka. Bardzo przejrzysta, przyjemna i konkretna.

Po każdym rozdziale jest podsumowanie z powtórką najważniejszych kwestii. Dużo takich fajnych tabelek, ilustracji, schematów i przykładów po prostu z życia typowo wziętych. Ja ją polecam naprawdę całym serduchem, także myślę, że nie będę tutaj już przedłużać. Jeżeli interesuje Cię tematyka nawyków, to to jest pozycja number one.

Być może usłyszysz jeszcze o książce Siła nawyku, ale szczerze mówiąc przeczytałam obydwie i uważam, że zdecydowanie przyjemniejszą w odbiorze i konkretniejszą są właśnie atomowe nawyki. Pozycja numer pięć. Jest to pozycja Rajana Holidaya. Przeszkoda czy wyzwanie?

Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy. Jest to bardzo krótka, bardzo czytelna i mega przyjemna w odbiorze książka. I ona pozwala spojrzeć na swój problem z innej strony, poszukać w nim też jakichś takich jasnych stron, a następnie potraktować jako takie paliwo do dalszych działań. Ja wiem, że to brzmi strasznie coachingowo.

I ja też nie lubię jak ktoś tam, wiecie, gada tylko, że myśl pozytywnie i w ogóle. Ale ta książka wcale o tym nie mówi. Ta książka też szykuje nas na porażki, bo one oczywiście w naszym życiu również są i na jakieś ciężkie chwile, ale jeżeli cały czas czujesz, że przygnębiają Cię problemy, że jest tego za dużo, to polecam bardzo mocno przeczytać Ci tę książkę, bo na niektóre aspekty w swoim życiu spojrzysz z zupełnie innej strony. Opowiada o trzech współzależnych i połączonych ze sobą dyscyplinach, czyli właśnie o tym, jak my postrzegamy, jak my działamy oraz o naszej woli.

Bardzo, bardzo, bardzo ciekawa książka, także bardzo mocno ją polecam. Kolejną pozycją jest niedawno przeze mnie przeczytana książka, która wywołała we mnie naprawdę niesamowitą burzę emocjonalną i jest to książka Broni Ware – Czego najbardziej żałują umierający? Sama autorka to kobieta, która zajmuje się tzw. opieką paliatywną, czyli osobami chorymi, które już są w ciężkim stanie, potrzebują opieki, wprowadzają się do domu chorego, chorej i opiekują się aż w tych ciężkich chwilach do samego końca, gdy np.

rodzina nie może, albo gdy rodzina nie ma takich umiejętności czy doświadczenia. O czym jest ta książka? Ona mówi o tym, czego nauczyła się dzięki rozmowom z tymi wszystkimi ludźmi, do których się wprowadzała. O tym, jakie były ich doświadczenia, jakie były ich lekcje, czego w życiu doświadczali, czego najbardziej żałują.

Otwiera oczy na to, co jest naprawdę bardzo ważne w życiu, a co my często pomijamy w tym całym pędzie i gonitwie do nie wiadomo czego. I też zwraca uwagę na to, czego się nie da czasami cofnąć albo też naprawić, a my w to brniemy albo gniewamy się o jakieś rzeczy, które tak naprawdę nie mają żadnego istotnego znaczenia. Też bardzo fajnie opowiada o tym, że my często bierzemy samą śmierć jako temat tabu, a warto o tym rozmawiać, bo to jest naturalne następstwo i naturalna kolej rzeczy. Także bardzo mocno polecam tę książkę.

Ja nieraz płakałam na niej. Ja kiedy usłyszałam o niej i widziałam, że inni ją polecają, to pierwsze co sobie pomyślałam, że będzie żyj, pełnią życie, nie żałuj niczego. Nie. Ta książka naprawdę bierze bardzo mocno za serducho i uważam, że ma wiele niezwykle cennych lekcji.

Także polecam bardzo serdecznie. Jeżeli słuchałaś wcześniejszych odcinków bądź też obserwujesz mnie od dłuższego czasu, to z pewnością wiesz, że miałam w swoim życiu taki dłuższy epizod napadów, paniki. Chodzę od dłuższego czasu na terapię i teraz polecam Ci książkę, która właśnie tego się tyczy. A mianowicie nazywa się W sieci natrętnych myśli Jak uwolnić się od bezustannej walki z lękiem i niepokojem.

Jest ona oparta o tzw. terapię ACT. I ta książka pozwoliła mi troszeczkę bliżej do siebie dojść, czyli zrozumieć skąd się biorą te lęki, co je tak naprawdę wywołuje, bo nam się czasami wydaje, że coś, a tak naprawdę tam jest jakieś drugie dno. I że próby odsunięcia od siebie lęku, czy wyparcia w ogóle podobnych do tego uczuć, one je tak naprawdę do nas przybliżają.

I my jesteśmy tak zaabsorbowani rozwiązaniem tych problemów, że inne rzeczy przestają istnieć, a te problemy po prostu dominują. I jak myśleć o lęku w takiej kategorii funkcji? Ja wiem, że to strasznie brzmi dla osoby, która to przeżywa, że ten lęk może być funkcją, ale tak jest. To uczucie pełni coś w naszym życiu, coś nam daje jakiś sygnał.

I ta książka pozwala nam nie zapominać, że ten lęk jest takim nieodłącznym elementem naszego życia. Ja nie mówię, że ciągłe ataki paniki, bo tak nie powinno być, ale że ten lęk był, jest i będzie w naszym życiu w różnych sytuacjach. To jest naturalne. I teraz warto byłoby to zrozumieć i spojrzeć z nieco innej perspektywy, poradzić sobie z tym problemem.

My też często mamy tak, o czym zapominamy bardzo często, że ten lęk, który się w nas pojawia, to on nie dotyczy chwili obecnej, tylko tak naprawdę albo wspominam sobie coś z przeszłości, bo tak naprawdę martwię się o przyszłość. I bardzo mocno otworzyła mi ta książka oczy, uważam, że bardzo mi też pomogła. Zawiera w ogóle różne gry, zadania, tabelki. No naprawdę, bardzo fajna pozycja.

Jest też krótka, także jeżeli czegoś szukasz, wiesz, że zmagasz się z ciągłym poczuciem niepokoju czy lęku, jakimiś atakami paniki, to bardzo mocno ją polecam. Kolejna książka jest moim zdaniem dosyć ciężka. Tutaj już nie powiem, że ona jest dla każdego w odbiorze, ale uważam, że jest bardzo wartościowa. Ta książka to program zmiany sposobu życia.

Uwalnianie się z pułapek psychologicznych. Jest to książka, która mówi o tzw. życiowych pułapkach, czyli jakichś takich schematach, w których my nieświadomie zazwyczaj tkwimy. Na pewno słyszałaś, słyszałeś kiedyś, że na przykład jeżeli ktoś ma ojca alkoholika, to potem znajduje sobie męża alkoholika.

Ale to jakby nie tylko o to chodzi, bo często jest też tak, że ktoś wchodzi cały czas w relację, w której czuje się wykorzystywany, wykorzystywana. Albo że ktoś cały czas ma takie głębokie przeświadczenie, że jest wybrakowany, bezwartościowy. Każdy, kto go pozna czy ją, to jej nie pokocha czy jego. Że na przykład najbliższe osoby są wobec nas obojętne, że nikt nas nie rozumie, że nie jesteśmy ważni.

Stale stawiamy potrzeby i problemy innych osób ponad swoimi. I tak naprawdę my nie jesteśmy w stanie zaspokoić swoich własnych, ale też nawet nie jesteśmy w stanie ich sprecyzować, bo nie wiemy czego my chcemy. Każda z tych pułapek występuje dlatego, że w dzieciństwie albo też teraz na przykład nie była albo też nie jest spełniona jakaś nasza potrzeba. Potrzeba na przykład bezpieczeństwa, kontaktu z innymi, autonomii, poczucia własnej wartości, autoekspresji albo też realnych ograniczeń.

I powiem szczerze, że ja uwielbiam zagłębiać się w to, dlaczego ktoś się zachowuje tak a nie inaczej, albo co ktoś czuje, dlaczego się zachowuje po prostu tak. Bardzo mocno polecam tę książkę dla zrozumienia. Jeżeli czujesz, że coś cały czas powierasz w swoim życiu albo masz dosyć swoich zachowań, to polecam. Tym bardziej, że ta książka jest napisana w taki sposób, że najpierw poznajemy jakąś postać, słyszymy co się u niej dzieje, jakie ma problemy, a potem widzimy z takiego aspektu psychologicznego, jakiej potrzeby nie było spełnionej, co należy zrobić, jaki to jest schemat i konkretne rozwiązanie jak działać w takim przypadku.

Także taka trochę samodzielna psychoterapia. Ale też oczywiście pamiętajmy, że książką się sami nie wyleczymy. To jest też bardzo, bardzo ważne. Ostatnia książka to psychodietetyka Karoliny Gruszeckiej.

Jest ona zdecydowanie lżejsza w odbiorze, bardzo krótka, z obrazkami. Karolina zrobiła naprawdę świetną robotę, pisząc tę książkę. To jest książka dla każdego, niekoniecznie dla dietetyka, ponieważ jest ona napisana bardzo, bardzo prostym językiem, który każdy zrozumie. Znowu jest przykład na przykład Grażyńki, która...

i w jaki sposób sobie z tym poradzić. in. jak wyjść z błędnego koła odchudzania, jak radzić sobie lepiej ze stresem, skończyć z podjadaniem, czy też uwierzyć w siebie i pozbyć się kompleksów. I uważam, że jest to naprawdę bardzo dobra pozycja, także jeżeli np.

od dłuższego czasu próbujesz się odchudzać, a Tobie to nie wychodzi, to bardzo mocno polecam Ci tę książkę. Ostatnia książka znowu mówi nam tutaj troszeczkę o produktywności. Jest to książka, która nazywa się Jedna rzecz – zaskakujący mechanizm niezwykłych osiągnięć. I ta książka nauczyła mnie, że nie ma czegoś takiego jak priorytety, a jest priorytet.

Świetnie przemówiła do mnie, jeżeli chodzi o wielozadaniowość, ponieważ szczególnie mam wrażenie, że my w Polsce jesteśmy nauczeni tego, żeby robić wiele rzeczy na raz, a ta książka pokazuje, jakie są tego konsekwencje, Na początku autor rozprawia się z mitami typu wielozadaniowość, wszystko jest równie ważne, zdyscyplinowany tryb życia, wystarczy chcieć – Boże, nienawidzę tego hasła – równowaga życiowa, dużo, czyli źle. Potem jest tzw. druga część, cała prawda, prosty sposób na efektywność, są różnego rodzaju fajne pytania zadawane, jakie są nawyki sukcesu w poszukiwaniu doskonałych odpowiedzi. A trzecia część to ponadprzeciętne rezultaty, odkrywanie drzemających w Tobie możliwości.

O celu życia, o priorytetach w życiu, o produktywności, o trzech zobowiązaniach, o czterech złodziejach i o tzw. wyprawie. Także bardzo mocno polecam Ci tę książkę, szczególnie właśnie, jeżeli masz ten problem, że zbyt wiele chcesz na raz. Ja taka właśnie jestem, że ja to bym chciała wszystko po prostu zrobić na raz, ale niestety takich możliwości czasowych niestety nie posiadam.

Tak sobie teraz nagrywam ten podcast i mam jeszcze taki mały bonusik, on już jest do trochę węższej grupy osób, ale jeżeli masz teraz obecnie jakąś swoją firmę albo w niedalekiej przyszłości planujesz otwierać jakąś swoją firmę, to też bardzo mocno polecam Ci książkę Jak zbudować i rozwinąć firmę opartą na marce osobistej. Jest to naprawdę świetna pozycja, znowu napisana w bardzo przejrzysty sposób, z różnego rodzaju podsumowaniami, tabelkami, która pozwala nam zrozumieć jaka jest misja naszej firmy, jaka jest wizja, w co warto się angażować, w co nie warto. Także już nie spoilerując, ale bardzo mocno polecam Ci tę pozycję, jeżeli planujesz otwieranie swojej własnej działalności opartej na marce osobistej. Przedstawiłam Ci takie moim zdaniem najlepsze 10 książek z 2021 roku.

Jestem ciekawa, czy macie podobny gust do mojego, czy też czytacie zupełnie inne pozycje. Jeżeli macie coś gotnego polecenia, to śmiało piszcie do mnie w wiadomościach prywatnych, bo uważam, że warto się wymieniać. Obecnie czytam sobie książkę Obsesja piękna i jest niesamowita, również już mogę troszkę zaspoilerować, ale to może w innym odcinku podcastu w przyszłości. Również czytam, teraz kupiłam sobie filozofię dla zabieganych, bo słyszałam bardzo dobre opinie i jestem ciekawa, czy mi się spodoba czy też nie.

Także będziemy tutaj na łączach. Ja też chciałabym bardzo mocno Cię przeprosić, jeżeli jesteś osobą, która regularnie mnie obserwuje, to na pewno wiesz, że teraz nie było tej regularności w podcastach. Ponownie nabawiłam się problemów zdrowotnych, ale już nie tłumacząc się, bo to też nie o to chodzi. Mam jeszcze do Ciebie jedną prośbę.

Jeżeli lubisz słuchać moje podcasty, to będę bardzo wdzięczna, jeżeli zarówno fanów, jak i widzów, którzy oglądają moje podcasty, to będę bardzo cieszyć Cię. Jeżeli jesteś osobą, która lubi słuchać moje podcasty, to będę bardzo cieszyć Cię. Jeżeli jesteś osobą, która lubi słuchać moje podcasty, to będę bardzo cieszyć Cię. Jeżeli jesteś osobą, która lubi słuchać moje podcasty, to będę bardzo wdzięczna, jeżeli zarówno w aplikacji Apple Podcast, jak i Spotify jest opcja dania opinii na temat podcastu.

To bardzo mocno podbija moje zasięgi i mi pomaga, także będę bardzo wdzięczna. Oczywiście, jeżeli podoba Ci się ten podcast, to możesz go również udostępnić u siebie na swoich social mediach. To również sprawia bardzo duży uśmiech na moich ustach, na mojej twarzy. Ślicznie Ci dziękuję za wysłuchanie tego odcinka.

Kolejny odcinek będzie dotyczył stricte odchudzania, ponieważ jeszcze na ten temat sobie nie rozmawialiśmy, a jest tutaj wiele mitów i wiele do powiedzenia. Będzie to bardzo praktyczny odcinek, także jeżeli planujesz w przyszłości się odchudzać, kształtować sylwetkę, to do usłyszenia w kolejnym odcinku mojego podcastu.