Chcę zrozumieć zaburzenia odżywiania
10 200 zgonów rocznie jest spowodowe bezpośrednio zaburzeniami odżywiania.Jest to jedna śmierć co 52 minuty.43% pacjentów z zaburzeniami odżywiania ma myśli samobójcze, a 30% chorych samookalecza się bez intencji odebrania sobie życia.Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2021 roku w Polsce z problemem nadmiernej masy ciała zmaga się 54% społeczeństwa. Co piąty Polak jest otyły. Dlatego z dzisiejszego odcinka dowiesz się:Czym są zaburzenia odżywiania? Co łączy ze sobą osoby, które na nie chorują? Skąd one się biorą i czy da się je wyleczyć? Jakie na ten moment wyróżniamy zaburzenia odżywiania?Co mnie jako psychodietetyczkę martwi w klasyfikacji i edukacji dotyczącej ED? Gdzie szukać pomocy? Jak wspierać osoby, które chorują na zaburzenia odżywiania?Ja nazywam się Monika Grzelak i jestem psychodietetyczką oraz trenerką personalną z Poznania.W tym Podkaście poruszam tematy związane ze zdrowiem psychicznym, zaburzeniami odżywiania, relacją z jedzeniem, oraz zniekształconym obrazem własnego ciała.Jeśli chcesz wesprzeć mój kanał- zostaw po sobie ślad w postaci opinii. Każde udostępnienie mojej działalności na Twoich social mediach również bardzo mi pomoże.Z góry Ci dziękuję! Życzę Ci przyjemnego słuchania!
Pokaż transkrypcję odcinka
10200 zgonów roczniej jest spowodowane bezpośrednio zaburzeniami odżywiania. Jest to jedna śmierć co 52 minuty. 43% pacjentów z ED, czyli zaburzeniami odżywiania, ma myśli samobójcze, a aż 30% chorych samookalecza się bez intencji odebrania sobie życia. Mocne, co?
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2021 roku w Polsce z problemem nadmiarnej masy ciała zmaga się 54% społeczeństwa, a co piąty Polak jest o tyły. Dlatego z dzisiejszego odcinka dowiesz się, czym są zaburzenia odżywiania, inaczej ED, czyli eating disorders, co łączy ze sobą osoby, które na nie chorują, skąd one się biorą i czy da się je wyleczyć, jakie na ten moment wyróżniamy zaburzenia odżywiania, co mnie, jako psychot, dotyczy martwi w klasyfikacji i edukacji dotyczącej ED, gdzie szukać pomocy oraz jak wspierać osobę, która choruje na zaburzenia odżywiania. Ja nazywam się Monika Grzelak i jestem psychodietytyczką oraz trenerką personalną. W tym podcaście poruszam tematy związane ze zdrowiem psychicznym, zaburzeniami odżywiania, relacją z jedzeniem oraz zniekształconym obrazem własnego ciała.
Życzę Ci przyjemnego słuchania. No dobrze, czym są te zaburzenia odżywiania? Są to przede wszystkim jednostki chorobowe, a nie tam żaden wymysł. I co ciekawe, w nich tak naprawdę zazwyczaj nie chodzi wcale o jedzenie.
Ale o tym powiem za chwilę. Zaburzenia odżywiania są to przede wszystkim destrukcyjne i chciałabym podkreślić to słowo nawyki, które dotyczą sposobu odżywiania się, ale mogą również dotyczyć kontrolowania masy własnego ciała. Wpływają na sposób myślenia, na uczucia, emocje, przekonania, jakie mamy, ale także sposób żywienia. Diametralnie obniżają jakość życia, mogą prowadzić do śmierci, tak jak się dowiedzieliśmy z intro, i szczególnie wysoki współczynnik śmiertelności mają osoby chorujące na anoreksję.
Co łączy ze sobą osoby chorujące na zaburzenia odżywiania? Jakie one mają cechy osobowości? Może to być albo nadmierna kontrola, albo jej całkowity brak. Czyli taka osoba może ważyć każdy gram jedzenia, liczyć każdą kilokalorie, może też liczyć każdy gram białka węglowodanów i tłuszczów i nie umieć tutaj pójść na żaden kompromis.
Nie ma po prostu wtedy żadnej elastyczności. Tak samo taka osoba może ważyć siebie codziennie, a może i nawet kilka razy dziennie i na tym budować swoje poczucie własnej wartości, bo po prostu nie umie inaczej. Może być tak, że taka osoba nawet nie jest na żadnej szczególnej diecie, na co dzień się odżywia w różnoraki sposób, ale co jakiś czas subiektywnie traci kontrolę nad tym, co i ile je. Nie jest w stanie tego przerwać, dochodzi do jakiegoś napadu objadania.
Łączy również zniekształcony obraz ciała. Czyli np. osoba szczupła widzi siebie jako grubą. Brak akceptacji siebie i swojego wyglądu, niskie poczucie własnej wartości, niska samoocena, perfekcjonizm, podejście zero-jedynkowe, albo mamy 100% kontroli, albo hulaj dusza, piekła nie ma.
I to może się objawiać na wielu sferach. Bardzo często te osoby są podziwiane za swoje osiągnięcia i za to, jakie są zdyscyplinowane, a tak naprawdę jest to czynnik psychologiczny do pracy z psychoterapeutą, ponieważ naprawdę diametralnie obniża to jakość życia tej osoby. I chciałabym dać jakiś przykład. Może być tak, że taka osoba jest po totalnie nieprzespanej nocy, zmęczona, styrana, ale czuje wewnętrzną presję, wewnętrzny przymus do tego, że musi teraz wykonać trening.
I ten trening to nie jest tam, wiesz, że użyjemy sobie planu B i pójdziemy na spacer. Tylko faktycznie taka osoba może pojechać na siłownię i zacząć dźwigać olbrzymie ciężary mimo zmęczenia i mimo tego, że ciało daje jasne sygnały, że jest przemęczone i że to nie jest dobry pomysł. Ale ta osoba nie jest w stanie odpuścić. Przykładem może być również jedzenie.
Taka osoba może mieć wszystkie objawy fizycznego głodu. Czuć burczenie w brzuchu, mieć problemy z koncentracją, pamięcią, skupieniem się. Czuć, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować, ale mimo wszystko nie jeść dlatego, że na przykład jej dieta na to nie pozwala. Osoby z zaburzeniami odżywiania bardzo często mają również trudności w samodzielnym funkcjonowaniu.
Jest to tak zwana zależność emocjonalna, czyli skłonność do podporządkowywania się innym. Taki brak asertywności, brak swojego własnego zdania i ciągłe poczucie bycia niewystarczającym. Objawia się to również w nadmiernym poczuciu odpowiedzialności za innych, szczególnie gdy w domu był na przykład alkohol czy inne używki i jakieś uzależnienia, ale również w trudności w kontaktach z rówieśnikami. Powiedziałam, że w Edenie chodzi o jedzenie.
Co miałam na myśli? Ale ono już nie ma tylko funkcji fizjologicznej, czyli dostarczyć nam odpowiednią energię do przetrwania. Dzisiaj jedzenie to jest pocieszacz, to jest też towarzysz w nudzie, to jest regulator napięcia, to jest sposób na okazywanie uczuć, jak na przykład babcia, która robi nam ulubione naleśniki, gdy do niej przyjeżdżamy, to może być również nagroda lub kara, która może objawiać się w taki sposób, że gdy dostaniemy dobrą ocenę, to nas rodzice zabierają na lody. Ale może być również karą, że gdy zjedliśmy na przykład, straciliśmy kontrolę nad naszą dietą, straciliśmy panowanie, zjedliśmy więcej niż planowaliśmy, to następnego dnia się głodzimy i nie dajemy sobie przyzwolenia na jedzenie.
Może to objawiać się również poprzez wyrażanie jakiejś ideologii, czytaj na przykład grupy ANA związane z anoreksją, czy na przykład bycie wegan. Nie mówię, że to jest złe, ale czasami niektóre osoby robią pewne rzeczy, ponieważ przynależą do danej grupy. Tak samo może to być również chęć zahamowania rozwoju i unikania odpowiedzialności. W tym temacie polecam bardzo książkę, która jest smutna, ale bardzo dobrze się ją czyta i pokazuje cały problem związany z zaburzeniami odżywiania.
Jest to książka Cieszy się, że moja mama umarła, Janet McCurdy. Było o niej głośno chyba z rok temu i aż ciary miałam jak ją czytałam. Bardzo polecam, bo to pokazuje, że zaburzenie odżywiania to nie jest wymysł i zazwyczaj te osoby mają naprawdę bogatą historię swojego życia. W negatywnym tego słowa znaczeniu.
Skąd biorą się w ogóle zaburzenia odżywiania? Mamy taką teorię modelu biopsychospołecznego, czyli że wpływają na to czynniki biologiczne, społeczne, ale także psychologiczne. I tutaj z takich czynników biologicznych to przede wszystkim mogą to być genetyczne uwarunkowania. Może to być wczesny wiek rozpoczęcia miesiączkowania i mam takich historii naprawdę bardzo dużo w swoim gabinecie, dlatego że wtedy bardzo często pojawiają się komentarze innych osób, nie tylko chłopców, ale także może być rodziny, że na przykład dziewczynka ma większe krągłości, ma piersi i może przez to czuć, że coś jest z nią nie tak, że tego nie chce, bo inne przecież dziewczynki tak nie mają i może na przykład to skłaniać ją do jakichś restrykcyjnych diet.
Może to być również skłonność do obsesji, podatność na stany lękowe czy impulsywność. Mamy teraz coraz więcej diagnoz np. ADHD również u dziewczynek albo spektrum autyzmu i przestało już to być tematem tabu. Tak samo może to być głód, BMI, otyłość czy wysoki wzrost.
Z czynników społecznych możemy patrzeć zarówno na rodzinę, jak i na kulturę, nasze społeczeństwo. I patrząc pod kątem rodzinnym, to mogą być albo rodzice nadmiernie kontrolujący, dominujący, ale też w drugą stronę mogą być całkowicie niedostępnie emocjonalnie wycofani. To czy dziecko miało prawo mieć swoje zdanie? Czy dzieci i ryby głosu nie mają?
Czyli wtedy nie jest zaspokojona podstawowa potrzeba każdego człowieka, czyli potrzeba autonomii. Czy występowała jakaś przemoc? Fizyczna, emocjonalna, a może seksualna? To czy rodzice byli od czegoś uzależnieni?
To czy rodzice narzucali jakąś dużą presję na przykład na osiągnięcia i wyniki i porównywali do innych dzieci i wciąż dla nich było niewystarczająco? Ale także to, czy w domu jadło się wspólne posiłki, czy może każdy w samotności? To czy rodzice gratyfikowali szczupłość i ładny wygląd? Czy na przykład sama mama nie stosowała jakichś różnych diet i sama nie krytykowała swojego wyglądu, chowając na przykład części ciała i mówiąc o sobie, że jest gruba?
Co ciekawe, około 40% dziewczynek w wieku 9-10 lat stosujących diety jest motywowanych do tego przez matki. Z takich rzeczy kulturowo-społecznych no to mamy presję społeczną do tego, żeby osiągać, żeby być produktywnym, żeby mieć wysoki status społeczny czy wygląd, bo przecież to rozwiązuje problemy. Tak samo pokazywanie i chwalenie sylwetek idealnie szczupłych, no tutaj media społecznościowe robią robotę, czyli pofobia, pani się tego tłuszczu, bardzo mocno widać to w ruchu Body Positive, jak jest to odbierane i komentowane, a także niestety, ale pokazują to również filmy i to jest prawda, to, że osoba z nadwagą, z otyłością może być uznawana za osobę słabą i bardzo często jest pokazywany taki obraz, że na przykład grubszy chłopiec został pobity przez jakąś grupkę chłopaków, na przykład sportowców, którzy mają wysoką pozycję, tylko dlatego, że uważają go za dobre, słabe ogniwo. Czynnikami psychologicznymi Ciebie nie zaskoczę, ponieważ już je wcześniej wymieniłam, ale właśnie niska samoocena, nadmierna troska o masę i kształt ciała, niezadowolenie z tego ciała, zaburzony obraz ciała, czyli to, że my przeszacowujemy rozmiar, nieprawidłowy stosunek do jedzenia, czyli właśnie na przykład ta nagroda czy kara, wysoka potrzeba osiągnięć, wrażliwość na krytykę, problemy tożsamościowe, ale też to, o czym moim zdaniem rzadko się mówi i jeszcze mało się mówi, ale współwystępowanie innych zaburzeń psychicznych.
Dlatego, że między innymi bardzo często zaburzenia odżywiania łączą się na przykład z depresją, która, chciałabym podkreślić, że według WHO w 2030 roku, takie są przewidywania, depresja będzie najczęściej wykrywaną chorobą. To, że bardzo często zaburzenia odżywiania łączą się również z chronicznymi zaburzeniami lękowymi, z chorobą afektywną dwubiegunową, z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, czyli z nerwicą natręctw, z nadużywaniem różnych substancji, z atakami paniki, czy właśnie na przykład ze spektrum autyzmu. Jakie zaburzenia odżywiania występują? Mamy specyficzne i niespecyficzne.
Tutaj diagnostyką przede wszystkim zajmuje się psychiatra oraz psychoterapeuta, którzy korzystają głównie z wytycznych ICD-11 i DSM-5. Ja tutaj pokrótce powiem, jakie mamy zaburzenia odżywiania, ale i tak, i tak chciałabym nagrać do każdego osobny odcinek. Także spodziewajcie się osobnych, zdecydowanie bardziej rozszerzonych wersji. Generalnie mamy jadłowstręt psychiczny, czyli anoreksję.
Mamy bulimię, czyli żarłoczność psychiczną. Mamy zaburzenie z napadami objadania się, czyli tak zwany BED. Mamy zaburzenie z ograniczaniem unikania przyjmowanych pokarmów, czyli ARFID. Mamy PIKE, które jest związane ze spożywaniem niejadalnych substancji.
Mamy również ortoreksję, czyli takie nadmierne skupianie się na tym, że jedzenie, które spożywamy ma być takie w 100% zdrowe, healthy, aż do przesady. Taka osoba np. nie jest w stanie spożyć czegoś, co np. ma cukier w składzie, albo co nie jest bio, eko itd.
Mamy również bigoreksję, która dotyczy takiego zniekształconego obrazu ciała, gdzie osoba widzi siebie cały czas niedość umięśnioną. Mamy również pregoreksję, która jest tak zwaną anoreksją w ciąży, czyli osoba, która obecnie ma w brzuchu dzidziusia, panicznie boi się przytyć i ogranicza ilość spożywanych kilokalorii tylko po to, żeby nie przybrać na masie ciała. Co mnie martwi w klasyfikowaniu? Przede wszystkim autodiagnozy.
To, że jest bardzo dużo teraz podcastów, rolek, jakichś stron internetowych, gdzie ludzie nie zawsze z odpowiednimi kompetencjami do tego tworzą te różne filmiki i osoby się same diagnozują. I nie idą potem po pomoc do psychiatry, do psychoterapeuty, do psychodietetyka, tylko próbują sobie pomóc właśnie z różnymi. Chciałabym to włożyć do jednego wora, czyli szamanami, ale oczywiście nie zawsze tak jest. W każdym bądź razie chodzi mi tutaj o brak profesjonalnej pomocy, a pomoc tutaj może naprawdę zmienić jakość życia.
Tak samo martwi mnie utożsamianie się z chorobą, czyli to, że bardzo dużo osób mówi na przykład anorektyczka, bulimiczka. I tutaj chciałabym Ciebie uczulić na to, że mówimy osoba chorująca na anoreksję, osoba chorująca na bulimię. Tak samo jak nie nazywamy kogoś, nie wiem, astmatyczką, PCOS-ką. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby osoba chora nie utożsamiała się z tą chorobą, ponieważ ona nie powinna się definiować poprzez to dane zaburzenie.
I naprawdę da się wyleczyć zaburzenie odżywiania. I fakt, im dłużej one trwają, tym ciężej jest to zrobić, ale wcale nie oznacza to, że jest to niemożliwe. Jak je leczyć? Do kogo zgłosić się po pomoc?
Bardzo często jest potrzebny zespół interdyscyplinarny, czyli psychoterapeuta. Na ten moment najbardziej naukowo przebadane i potwierdzone jest podejście terapii poznawczo-behawioralnej. Również psychodietetyk, ale także nierzadko psychiatra, co może pomóc wyzdrowieć osobie chorującej na zaburzenie odżywiania. Zarówno inna pasja, jak i inne relacje w życiu.
O co tutaj chodzi? Przede wszystkim o przekierowanie uwagi tej osoby, czyli z tej koncentracji na jedzeniu, na ważeniu każdego grama, czy na jakiejś restrykcyjnej diecie. Przekierowanie uwagi np. na spędzanie czasu z tą osobą, ponieważ nam na niej zależy, czy np.
teraz chcemy skupić się na wynikach sportowych i widzimy, że np. ta niska masa ciała nam tutaj przeszkadza. Co jeżeli ktoś z Twoich bliskich zmaga się z zaburzeniami odżywiania? Podam kilka rad, mimo że bardzo nie lubię rad, ale to, co możesz faktycznie zrobić, to nie oceniać tej osoby i nie patrzeć na nią jak na UFO.
Starać się naprawdę nadmiernie nie koncentrować na tym, nie patrzeć z jakimś wytrzeszczem czy czymkolwiek innym, nie wmuszać w tę osobę więcej jedzenia, ale też nie oszukiwać w żaden sposób. I tutaj pierwsze, co mi przyszło na myśl, to rodzice bardzo często osób chorujących na anoreksję np. dolewają ekstra oliwy do dań. I uwierzcie mi, że jeżeli ta osoba się dowie, a prawdopodobnie się dowie, to stracicie jej zaufanie.
A zaufanie jest bardzo często fundamentem do tego, żeby móc wyzdrowieć. Bardzo ważne jest również chwalenie za inne rzeczy niż wygląd. Bycie. Czyli nie musimy rozumieć tego, co ta osoba robi, ale możemy dać jej bezpieczną przestrzeń.
Możemy powiedzieć jej, że widzimy, że Tobie trudno, widzę, że jest Ci ciężko, widzę, że to wiele dla Ciebie znaczy. Gdybyś chciała, gdybyś chciał porozmawiać, jestem. Możemy w pełni zaakceptować, możemy chcieć zrozumieć, zamiast nakazywać i oceniać. Na koniec chciałabym się też podzielić takimi swoimi prywatnymi doświadczeniami, ponieważ sama kiedyś byłam po drugiej stronie.
Czytaj, chorowałam w wieku nastoletnim na anoreksję sportową. Przez wiele lat zmagałam się z totalnie niezdrową relacją z jedzeniem i zniekształconym obrazem własnego ciała. Cały czas czułam się gruba i albo trzymałam się jakichś swoich zasad dietetycznych. Może niekoniecznie, liczyłam zawsze kalorie, ale na przykład miałam jakieś swoje zasady, co mi wolno, czego mi nie wolno, a w momentach, w których sobie już pozwalałam zjeść na to, czego mi nie wolno, to zdarzało mi się po prostu stracić kontrolę i na przykład się przejeść.
in. przyjmowanie przemusowych lewatyw. Wiem, co oznacza ważenie każdego grama jedzenia oraz ta cholerna presja w głowie, która nie pozwala Ci zjeść niczego spoza planu. Życie w wiecznym lęku, poczuciu winy i wstydzie.
Daleko od ludzi, bo przecież inni nas nie zrozumieją i inni oceniają, a spotkania z ludźmi to zazwyczaj jest jedzenie, więc w sumie to lepiej zamknąć się w pokoju albo pójść na siłownię, gdzie niska masa ciała, nadmierne ćwiczenia, niejedzenie, generalnie uznawane za niesamowitą dyscyplinę i determinację. Gdybym mogła cofnąć się wstecz i powiedzieć coś tej swojej małej Moni, to z pewnością byłyby to słowa JESTEŚ WYSTARCZAJĄCA. Dostałaś od życia wiele bardzo trudnych doświadczeń. Jeszcze na pewno nie raz dostaniesz ekstra kopa, ale poradzisz sobie.
Tylko nie pozwól nikomu kazać Ci się zmienić i pozwól sobie pomóc. Nie musisz radzić sobie z tym sama. Zasługujesz na to, żeby żyć, a nie próbować przeżyć. Jak coś wiesz gdzie mnie znaleźć, kontakt do mnie znajdziesz w opisie tego odcinka.
Jeżeli znasz osobę, która powinna go wysłuchać, podeślij jej linka. A jeżeli chcesz mi pomóc, to możesz udostępnić ten odcinek w swoich social mediach, a także możesz dać ocenę, dać opinię tego podcastu, zarówno na Spotify jak i Apple Podcast. Tymczasem życzę Tobie miłego dnia tudzież dobrej nocy, w zależności od tego, o której porze mnie słuchasz. Do usłyszenia wkrótce.